Amazon od A do Z: jak działają roszczenia i jak nie dać się zaskoczyć?
Jeśli sprzedajesz na Amazonie, to prędzej czy później możesz trafić na coś, co nazywa się „roszczeniem A–Z”. Z pozoru brzmi niewinnie jak jakaś procedura porządkowa. W rzeczywistości to sygnał alarmowy, który może kosztować Cię nie tylko zwrot pieniędzy klientowi, ale też pogorszenie wskaźników, a w skrajnych przypadkach nawet zawieszenie konta.
Magdalena JuraszekNew Business Manager
Roszczenie A–Z to narzędzie ochrony kupujących, które Amazon traktuje bardzo poważnie. Z punktu widzenia klienta to prosty sposób na odzyskanie pieniędzy, gdy coś poszło nie tak. Z punktu widzenia sprzedawcy to sytuacja, którą trzeba rozwiązać szybko, rzeczowo i z głową.
W tym artykule pokażę Ci, co dokładnie oznacza roszczenie A-Z, w jakich przypadkach klienci je składają, jak wygląda cały proces i co najważniejsze jak możesz się przed tym bronić. Dorzucę też kilka wskazówek, jak ograniczyć ryzyko, że w ogóle do takiej sytuacji dojdzie.
Co to właściwie jest roszczenie A–Z?
Roszczenie A-Z to nic innego jak forma ochrony kupującego na Amazonie, coś w rodzaju „ostatniej deski ratunku”, gdy klient czuje, że transakcja poszła nie tak, a sprzedawca nie rozwiązał problemu wystarczająco dobrze lub w ogóle nie zareagował.
Nazwa „A-Z” nie jest przypadkowa. To nawiązanie do hasła Amazona, który obiecuje swoim klientom świetną obsługę „od A do Z” czyli kompleksową, pełną i bezproblemową. W praktyce oznacza to, że klient ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy, jeśli:
- nie otrzymał produktu,
- otrzymał coś uszkodzonego lub niezgodnego z opisem,
- miał trudności z dokonaniem zwrotu,
- nie uzyskał odpowiedzi od sprzedawcy.
System ten działa wyłącznie na korzyść kupującego. To on może zgłosić roszczenie, a Amazon wciela się w rolę arbitra i rozstrzyga spór. Sprzedawca z kolei musi się bronić, czyli zazwyczaj przedstawić swoją wersję wydarzeń, załączyć dowody i liczyć na to, że Amazon uzna jego racje. Warto dodać, że ten mechanizm działa tylko w przypadku zamówień realizowanych przez sprzedawcę (FBM - Fulfilled by Merchant). Jeśli wysyłkę obsługuje Amazon (czyli FBA), cała odpowiedzialność spada na platformę i sprzedawca nie musi się tym przejmować. Ale jeśli samodzielnie pakujesz i wysyłasz produkty, temat roszczeń A-Z powinien Cię zainteresować.
Kiedy klient może złożyć roszczenie?
Z perspektywy kupującego roszczenie A-Z to sposób na odzyskanie pieniędzy, gdy coś poszło nie tak. Dla sprzedawców to sytuacja, której warto unikać, zanim przerodzi się w oficjalny spór.
Najczęstsze powody roszczeń:
- Paczka nie dotarła : brak numeru śledzenia lub niedoręczenie to najczęstszy powód zgłoszenia.
- Produkt uszkodzony lub niezgodny z opisem : nawet drobne nieścisłości mogą zostać zgłoszone.
- Brak odpowiedzi od sprzedawcy : jeśli nie odpiszesz w ciągu 48 godzin, klient może przejść do roszczenia.
- Zwrot nie został rozliczony : klient odesłał towar, ale nie dostał pieniędzy.
Ważne terminy:
- Roszczenie można zgłosić najwcześniej po 3 dniach od przewidywanej daty dostawy.
- Czas na zgłoszenie: do 90 dni od zakupu.
Warto pamiętać, że Amazon zachęca klientów do kontaktu ze sprzedawcą przed złożeniem roszczenia – jednak nie każdy z tego korzysta. Zdarza się, że kupujący pomijają ten krok, próbując wymusić rozwiązanie sprawy właśnie przez roszczenie. Dlatego szybka reakcja i sprawna obsługa posprzedażowa to najlepsza ochrona przed takimi sytuacjami.
Jak wygląda proces roszczenia A–Z?
Proces roszczenia A-Z składa się z kilku prostych etapów, ale z perspektywy sprzedawcy każdy z nich może nieść poważne konsekwencje.
Zazwyczaj wszystko zaczyna się od wiadomości od klienta - to pierwsza szansa, by sprawę załatwić polubownie. W idealnym scenariuszu odpowiadamy szybko, wyjaśniamy sytuację i unikamy eskalacji. Ale jeśli klient nie dostanie odpowiedzi albo uzna ją za niewystarczającą, może przejść do kolejnego kroku - czyli otwarcia roszczenia A-Z. Od tej chwili mamy 72 godziny, by przedstawić swoją wersję wydarzeń. Warto przygotować konkretne dowody: numer śledzenia, potwierdzenie dostawy, zdjęcia paczki, zrzuty ekranu z korespondencji. Po upływie tego czasu Amazon podejmuje decyzję - często automatycznie, bez dalszego kontaktu, jeśli przegapimy termin na odpowiedź. I tu ważna sprawa: z mojego doświadczenia wynika, że klienci coraz częściej nadużywają tego narzędzia. Zdarza się, że w ogóle nie próbują się z nami skontaktować, tylko od razu otwierają roszczenie. Amazon w takich przypadkach bardzo często staje po stronie kupującego - szczególnie jeśli nie ma numeru śledzenia albo paczka nie została oznaczona jako doręczona. Niestety, nawet jeśli z naszej strony wszystko było zgodnie z procedurą, nie zawsze da się „wygrać” z Amazonem. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja, kompletna dokumentacja i co równie istotne - świadomość, że czasem trzeba przyjąć decyzję z pokorą, ale wyciągnąć z niej lekcję na przyszłość.
Co grozi sprzedawcy?
Roszczenie A-Z to nie tylko strata jednej transakcji.
Jeśli Amazon przyzna rację klientowi:
- pieniądze są zwracane z Twojego konta,
- rośnie Order Defect Rate (ODR) - kluczowy wskaźnik jakości sprzedawcy,
- a jeśli takich sytuacji jest zbyt wiele - możesz się spodziewać blokady oferty, a nawet całego konta.
W skrócie: każda przegrana to nie tylko koszt, ale i ryzyko dla całego biznesu.
Jak skutecznie się bronić?
Gdy klient otworzy roszczenie A-Z, masz tylko 72 godziny, by przedstawić swoją wersję wydarzeń. Warto być konkretnym, spokojnym i rzeczowym bez emocji, za to z dowodami.
Co warto załączyć?
- Numer śledzenia i potwierdzenie dostawy (najlepiej z widoczną datą i statusem „doręczono”).
- Zdjęcia produktu lub paczki (jeśli klient twierdzi, że coś było uszkodzone lub pojawił się inny problem).
- Zrzuty ekranu z korespondencji (żeby pokazać, że reagowałaś na czas i starałaś się pomóc).
- Informacja dla Amazona, że klient nie próbował się wcześniej skontaktować (warto jasno napisać w odpowiedzi, że klient nie podjął próby kontaktu przed otwarciem roszczenia, mimo że jesteśmy otwarci na rozwiązanie problemu i zawsze staramy się dojść do porozumienia. Amazon docenia, gdy sprzedawca wykazuje dobrą wolę i gotowość do dialogu).
Takie podejście może nie tylko poprawić Twoje szanse w danym roszczeniu, ale też buduje Twój wizerunek jako rzetelnego sprzedawcy w oczach Amazona. Czego unikać?
- Odpowiedzi bez żadnych dowodów („Produkt został wysłany” to za mało).
- Spóźnionej reakcji - brak odpowiedzi = przegrana z automatu.
- Emocjonalnych, nieprofesjonalnych wypowiedzi - Amazon ocenia fakty i dostarczone dowody.
Prewencja - jak zmniejszyć ryzyko roszczeń?
Najlepsza obrona przed roszczeniami A–Z to… unikanie ich w ogóle. W wielu przypadkach można zapobiec eskalacji problemu, zanim klient kliknie „zgłoś roszczenie”.
Na co warto postawić?
- Rzetelne i zgodne z prawdą opisy produktów Klient musi wiedzieć, co dokładnie kupuje. Nie obiecuj więcej, niż faktycznie oferujesz - bo to gotowy przepis na niezadowolenie i spór.
- Szybka, dobrze udokumentowana wysyłka Zawsze korzystaj z metod śledzenia przesyłek. Brak trackingu to otwarte drzwi do przegranego roszczenia - nawet jeśli paczka dotarła.
- Stała komunikacja z klientem Nawet jeśli nie masz od razu idealnego rozwiązania - odpowiadaj. Pokazanie, że jesteś dostępna i chcesz pomóc, często wystarczy, by klient nie szukał wsparcia u Amazona.
- Automatyzacja i monitorowanie zgłoszeń Korzystaj z narzędzi do zarządzania zamówieniami, wiadomościami i zwrotami. Im mniej rzeczy „wisi” w powietrzu, tym mniejsze ryzyko, że coś przeoczysz i klient poczuje się zignorowany.
Pamiętaj - na Amazonie wszystko dzieje się błyskawicznie, więc Twoja reakcja też musi być szybka. Proaktywność to najlepszy sposób, by uniknąć większości potencjalnych roszczeń.
Podsumowanie
Roszczenia A-Z to narzędzie stworzone przez Amazon, by chronić kupujących, ale z perspektywy sprzedawców to często źródło stresu i realnych problemów. Każde zgłoszenie to potencjalna strata pieniędzy, pogorszenie wskaźników, a w skrajnych przypadkach nawet zagrożenie dla konta.
Klienci korzystają z tej opcji coraz częściej, czasem słusznie, ale bywa, że nadużywają tego narzędzia. Dlatego moim zdaniem ważne jest, żeby działać szybko, mieć wszystko dobrze udokumentowane i unikać podstawowych błędów (najlepiej zapobiegać, zanim sprawa w ogóle trafi "pod lupę" Amazona). Reaguj na bieżąco, dbaj o kontakt z klientem i miej porządek w procesach, bo choć z Amazonem nie zawsze da się wygrać, to da się ograniczyć ilość roszczeń i wynikających z nich problemów w przyszłości.
Czy ten artykuł był pomocny?
Ten artykuł nie ma jeszcze ocen — bądź pierwszy.

Autor
Magdalena Juraszek
New Business Manager
Jestem pasjonatką e-commerce i platform marketplace, działającą w tej branży już od 2016 roku. Moje szczególne zainteresowanie skierowane jest w stronę Amazona, który fascynuje mnie swoim potencjałem i możliwościami. Wierzę, że wygląd ofert i kreowanie wizerunku marki to klucz do sukcesu. Dlatego też zawsze dokładam wszelkich starań, aby moje działania były zgodne z obecnymi trendami i oczekiwaniami klientów. Jestem osobą pełną pozytywnej energii, która ceni sobi













